Spotkanie z Panią Anną Danutą Radwańską – 29 lipca 2020 r.

Spotkanie z Panią Anną Danutą Radwańską – 29 lipca 2020 r.

„Tutaj miało być spokojnie…” – tak Pani Anna Radwańska z domu Radziejowska, wspominała przeprowadzkę swojej rodziny do wsi Płatkownica. Państwo Radziejowscy przenieśli się tu z Ostrowi Mazowieckiej w 1940 r. Trzy lata, które rodzina spędziła w Płatkownicy, okazały się bardzo tragiczne. Wincenty i Lucyna Radziejowscy z synem Mirosławem i córką Anną Danutą objęli gospodarstwo należące wcześniej do wysiedlonej rodziny niemieckiej. Pani Anna opowiedziała nam o domu, w którym zamieszkali – był to budynek z gankiem połączony z oborą. Wincenty Radziejowski był wojskowym, brał udział w kampanii wrześniowej, a jego żona Lucyna była nauczycielką. Pani Anna wspominała, że „żyło się im spokojnie” do lata 1941 r, kiedy zjawił się w ich domu radziecki uciekinier z obozu w Grądach – Wołodia Kołtun. Państwo Radziejowscy udzielili mu schronienia, Niestety jeniec radziecki zaraził domowników tyfusem. W wyniku choroby w grudniu 1941r. zmarł Wincenty Radziejowski, a Wołodia wkrótce opuścił gospodarstwo.

Kolejna smutna historia związana była z bratem Mirosławem. Został on aresztowany w 1942 r. w Sadownem podczas dostarczenia kontyngentu ziemniaków. Wywieziono go na roboty przymusowe do III Rzeszy. Do Płatkownicy wysyłał matce i siostrze cukier. Udało mu się wrócić do Polski po zakończeniu II wojny światowej.

Następne wydarzenie, o którym wspomniała nam Pani Anna Radwańska, to zamach na generała Franciszka Wolfschneidera, z pochodzenia Słoweńca, który mieszkał w Broku przy ul. Brzostowej i współpracował z okupantem niemieckim. Zamachu dokonano 10 lipca 1943 r, gdy generał wracał ze stacji Sadowne do Broku. Miejsce, które wybrali zamachowcy z Armii Krajowej usytuowane było na górce pomiędzy domem Państwa Radziejowskich a drogą Brok- Sadowne. Pani Anna wspominała, że słyszała strzały na drodze, które oddali zamachowcy i dwie męskie postacie ubrane zwyczajnie po remu uciekające w stronę łąk.

Wkrótce po tym wydarzeniu, Lucyna Radziejowska została aresztowana za ukrywanie w swoim gospodarstwie osób pochodzenia żydowskiego. Żandarmeria niemiecka w jej domu znalazła dwójkę ukrywających się Żydów. Pani Anna nie mogła nawet pożegnać się ze swoją mamą, która „pewnie nie chciała wywołać żadnej reakcji chcąc ją chronić…” Anna Danuta została sama, jako dwunastoletnia dziewczynka w pustym domu. Zabrali ją do siebie sąsiedzi a potem rodzina z Ostrowi Mazowieckiej, u których na krótko zamieszkała i gdzie ukończyła gimnazjum. Następnie trafiła do Warszawy tuż przed wybuchem Powstania Warszawskiego.

W 1943 roku Pani Lucyna Radziejowska trafiła na Pawiak, a następnie do obozu Auschwitz-Birkenau i tam, według oficjalnego powiadomienia obozowego, zmarła na tyfus 31 marca 1944 r.

W czerwcu 2019 r. w Ostrowi Mazowieckiej odsłonięto tablicę upamiętniającą bohaterską postawę Pani Lucyny Radziejowskiej, która w czasie II wojny światowej pomagała Żydom.

Taką wzruszającą historię usłyszeliśmy od Pani Anny Danuty Radwańskiej, która zgodziła się spotkać z naszą grupą historyczną w Płatkownicy. A dzięki gościnności Państwa Chludzińskich, Pani Anna Radwańska mogła po latach odwiedzić miejsce, w którym spędziła trzy lata dzieciństwa. Dziękujemy Pani Irenie Chludzińskiej za przyjęcie nas w swoim domu.

Na podstawie wspomnień Anny Danuty Radwańskiej napisała Sylwia Gałązka.